Choroba Haff jeszcze do niedawna była pojęciem znanym głównie epidemiologom i toksykologom. W ostatnich dniach znów pojawiła się jednak w oficjalnych komunikatach, tym razem w kontekście Pomorza i Warmii. Informacje przekazane przez wojewodów oraz Głównego Inspektora Sanitarnego sprawiły, że wielu mieszkańców po raz pierwszy zetknęło się z nazwą tajemniczego schorzenia, związanego ze spożyciem ryb. Choć służby uspokajają, że sytuacja jest pod kontrolą, badania wciąż trwają, a czujność pozostaje wysoka.
Choroba Haff, określana także jako choroba Zalewu Wiślanego, należy do rzadkich, ale potencjalnie bardzo groźnych zatruć pokarmowych. Jej przebieg może być gwałtowny, a konsekwencje zdrowotne poważne, zwłaszcza jeśli rozpoznanie nastąpi zbyt późno. To właśnie dlatego temat wrócił do debaty publicznej i budzi tak duże zainteresowanie.
Choroba Haff, czym jest i dlaczego budzi niepokój lekarzy?
Haff disease została po raz pierwszy opisana w 1924 roku w rejonie dzisiejszego Zalewu Wiślanego. Od tego czasu sporadyczne przypadki notowano w różnych częściach świata, między innymi w Stanach Zjednoczonych, Chinach i Brazylii. Wspólnym mianownikiem wszystkich zachorowań było spożycie ryb zawierających toksynę, której dokładna natura do dziś nie została jednoznacznie ustalona.
Najczęściej wskazuje się na ryby denne i słodkowodne, takie jak flądra, węgorz czy miętus. Choroba nie jest zakaźna i nie przenosi się z człowieka na człowieka. Problemem jest toksyna, która mimo obróbki termicznej może zachować swoje właściwości. To odróżnia chorobę Haff od wielu klasycznych zatruć bakteryjnych i sprawia, że jest ona szczególnie trudna do przewidzenia.
Czytaj też: Hipoglikemia: czego unikać? Lista produktów, które mogą zaszkodzić
Objawy choroby Haff i sygnały alarmowe po spożyciu ryb
Pierwsze objawy choroby Haff pojawiają się zazwyczaj w ciągu kilku do kilkunastu godzin od spożycia skażonej ryby. Charakterystyczne jest to, że dolegliwości rozwijają się nagle u osób, które wcześniej czuły się zupełnie zdrowe. Najbardziej typowym symptomem jest silny, rozlany ból mięśni, często opisywany jako głęboki i trudny do zniesienia.
Pacjenci mogą zauważyć zmniejszenie ilości oddawanego moczu oraz jego ciemne, brunatne zabarwienie, co świadczy o uszkodzeniu mięśni i uwalnianiu mioglobiny. Pojawiają się również nudności, wymioty, duszność, ból w klatce piersiowej oraz przeczulica skóry. W badaniach laboratoryjnych stwierdza się bardzo wysokie stężenia kinazy kreatynowej, zaburzenia elektrolitowe i podwyższone parametry wątrobowe. To obraz ciężkiej rabdomiolizy, która w skrajnych przypadkach może prowadzić do ostrej niewydolności nerek.
Jak wygląda leczenie choroby Haff i dlaczego liczy się czas?
Nie istnieje swoista odtrutka na toksynę wywołującą chorobę Haff. Leczenie ma charakter objawowy i podtrzymujący, a jego celem jest ochrona narządów przed powikłaniami. Podstawą terapii jest intensywne dożylne nawadnianie, które pomaga wypłukiwać mioglobinę z nerek i zapobiega ich uszkodzeniu.
Równolegle monitoruje się poziomy elektrolitów, zwłaszcza potasu, którego wzrost może prowadzić do groźnych zaburzeń rytmu serca. W ciężkich przypadkach, gdy dochodzi do niewydolności nerek, konieczne bywa zastosowanie dializoterapii. Lekarze podkreślają, że wczesne rozpoznanie i szybkie wdrożenie leczenia znacząco poprawiają rokowanie, dlatego niepokojących objawów po spożyciu ryb nie wolno bagatelizować.
Ostatnie przypadki w Polsce i działania służb sanitarnych
W ostatnich tygodniach podejrzenia choroby Haff zgłoszono u kilku osób z powiatu nowodworskiego. Wszystkie te osoby spożywały ryby pochodzące z Zalewu Wiślanego, co natychmiast uruchomiło procedury sanitarne. Państwowa Inspekcja Sanitarna oraz Inspekcja Weterynaryjna rozpoczęły szczegółowe kontrole i badania próbek ryb.
Na ten moment nie potwierdzono kolejnych zachorowań, a sytuacja została uznana za opanowaną. Jednocześnie służby pozostają w stanie gotowości, a wyniki analiz toksykologicznych są nadal oczekiwane. To standardowe działanie w przypadku rzadkich i potencjalnie groźnych zdarzeń zdrowotnych, których przyczyna nie została jeszcze w pełni poznana.
Czy spożywanie ryb z Zalewu Wiślanego jest bezpieczne? Zgodnie z aktualnymi komunikatami służb sanitarnych, nie wprowadzono zakazu spożywania ryb poławianych w Zalewie Wiślanym. Eksperci zalecają jednak umiar i rozsądek, szczególnie w przypadku spożywania dużych ilości ryb w krótkim czasie. To właśnie nadmierna konsumpcja była czynnikiem wspólnym w dotychczas zgłoszonych przypadkach.
Osoby, które po spożyciu ryb zauważą silny ból mięśni, zmianę koloru moczu lub inne niepokojące objawy, powinny niezwłocznie zgłosić się do lekarza i poinformować o niedawnym posiłku. Choroba Haff pozostaje zagadką współczesnej medycyny, ale szybka reakcja i czujność znacząco zmniejszają ryzyko ciężkich powikłań.
Czytaj też: TOP 7 sposobów na kortyzol. Zrób to codziennie, a poczujesz różnicę
Dlaczego toksyna wywołująca chorobę Haff wciąż pozostaje nierozpoznana?
Jednym z najbardziej niepokojących aspektów choroby Haff jest fakt, że mimo niemal stu lat od jej pierwszego opisu, naukowcy wciąż nie zidentyfikowali jednoznacznie substancji odpowiedzialnej za wywoływanie objawów. Wiadomo, że nie jest to klasyczna toksyna bakteryjna ani pasożytnicza, a choroba nie ma charakteru zakaźnego. Coraz więcej badań wskazuje, że mamy do czynienia z termostabilną toksyną, która nie ulega zniszczeniu podczas gotowania, smażenia czy wędzenia ryb.
Hipotezy badawcze obejmują m.in. związki powstające w specyficznych warunkach środowiskowych, takich jak zmiany temperatury wody, zakwity mikroorganizmów lub procesy zachodzące w osadach dennych. To tłumaczyłoby, dlaczego przypadki choroby pojawiają się falami i są silnie związane z określonymi akwenami. Brak identyfikacji toksyny utrudnia zarówno profilaktykę, jak i opracowanie testów przesiewowych dla ryb, co sprawia, że służby sanitarne muszą opierać się głównie na monitorowaniu zachorowań u ludzi.
Kluczowym mechanizmem choroby Haff jest masywne uszkodzenie mięśni szkieletowych, czyli rabdomioliza. Pod wpływem toksyny dochodzi do rozpadu włókien mięśniowych i uwolnienia ich zawartości do krwiobiegu. Jednym z najbardziej niebezpiecznych produktów tego procesu jest mioglobina, która w dużych ilościach obciąża nerki i może prowadzić do ich ostrej niewydolności.
Organizm reaguje także zaburzeniami elektrolitowymi, zwłaszcza wzrostem stężenia potasu, co może wywoływać groźne zaburzenia rytmu serca. Dodatkowo nasilony ból mięśni i osłabienie znacząco ograniczają sprawność chorego. To właśnie połączenie rabdomiolizy, zaburzeń elektrolitowych i ryzyka niewydolności nerek sprawia, że choroba Haff jest traktowana jako stan potencjalnie zagrażający życiu, wymagający hospitalizacji i intensywnego monitorowania.
Dlaczego choroba Haff pojawia się sporadycznie i trudno ją przewidzieć?
W przeciwieństwie do klasycznych zatruć pokarmowych, choroba Haff nie występuje regularnie ani sezonowo w sposób przewidywalny. Przypadki pojawiają się nagle, często po długim okresie bez żadnych zachorowań, co utrudnia szybkie rozpoznanie zagrożenia. Dodatkowo nie każda osoba spożywająca tę samą rybę musi zachorować, co sugeruje istnienie indywidualnych czynników podatności.
Eksperci biorą pod uwagę m.in. różnice w metabolizmie toksyn, stan nawodnienia organizmu, współistniejące choroby oraz ilość spożytej ryby. To sprawia, że nawet w obrębie jednej grupy osób objawy mogą mieć różne nasilenie. Sporadyczny charakter choroby Haff powoduje również, że zarówno pacjenci, jak i lekarze pierwszego kontaktu rzadko mają z nią styczność, co może opóźniać diagnozę. Właśnie dlatego tak duże znaczenie ma edukacja i przypominanie o istnieniu tego rzadkiego, ale poważnego zagrożenia zdrowotnego.
Źródła:
- Centers for Disease Control and Prevention. Haff disease associated with eating fish, United States, 1997–2014.
- National Institutes of Health, National Library of Medicine. Haff disease: an unusual cause of rhabdomyolysis after fish consumption. Clinical Toxicology.
- Diaz, J. H. Global incidence and clinical spectrum of Haff disease: a review. Journal of Medical Toxicology.
Artykuł ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie zastępuje porady lekarskiej ani konsultacji ze specjalistą. Treść została opracowana na podstawie aktualnej wiedzy medycznej oraz dostępnych wytycznych i publikacji naukowych.