1. Home
  2. Artykuły
  3. Jedna rzecz, która decyduje o sile związku. Zaskakujący wniosek z badania 40 tys. par

Jedna rzecz, która decyduje o sile związku. Zaskakujący wniosek z badania 40 tys. par

Jedno słowo, jedno spojrzenie, jedna reakcja – to czasem wystarczy, by relacja nabrała mocy albo zaczęła się powoli kruszyć. Psychologowie, którzy przez dekady analizowali związki tysięcy par, doszli do zaskakująco prostego wniosku: o trwałości relacji decyduje nie wielka miłość, lecz codzienny nawyk uważności wobec partnera. I właśnie ten mechanizm, często bagatelizowany, okazuje się kluczowy dla długoterminowego szczęścia.

Badania nad miłością. Co odkryli John i Julie Gottman?

John i Julie Schwartz Gottmanowie to jedni z najbardziej wpływowych badaczy relacji partnerskich na świecie. Przez ponad 35 lat prowadzili obserwacje par w warunkach laboratoryjnych i naturalnych, analizując zarówno młode związki, jak i małżeństwa z wieloletnim stażem. Ich prace nie opierały się na deklaracjach, lecz na realnych zachowaniach, mikroreakcjach i sposobach komunikacji.

W słynnym Love Lab pary spędzały ze sobą czas, rozmawiały, kłóciły się, milczały, a każdy gest był rejestrowany. Analiza objęła ponad 40 tysięcy par. Celem nie było znalezienie „idealnego modelu związku”, lecz odpowiedź na pytanie: dlaczego jedne relacje przetrwają lata, a inne rozpadają się mimo deklarowanej miłości.

Wyniki badań zaskoczyły nawet samych naukowców. Okazało się, że o losie związku nie decyduje temperament, status materialny ani brak konfliktów. Kluczowe znaczenie miało coś znacznie prostszego.

„Turning toward” – drobny nawyk, który decyduje o trwałości relacji

Najważniejszym odkryciem Gottmanów była koncepcja „turning toward”, czyli reagowania na sygnały wysyłane przez partnera. Chodzi o drobne zaproszenia do kontaktu: komentarz, żart, pytanie, westchnienie, spojrzenie znad telefonu.

Przykład, który badacze często przywołują, jest banalny: jedna osoba mówi „Popatrz, jaki ładny zachód słońca”. Druga może odpowiedzieć zainteresowaniem, zignorować lub zareagować irytacją. Z punktu widzenia relacji to nie jest neutralny moment. To mikrotest bliskości.

Analizy wykazały, że pary, które pozostały razem przez co najmniej sześć lat, reagowały pozytywnie na takie sygnały w około 86 procentach przypadków. W związkach, które się rozpadły, wskaźnik ten spadał do około 33 procent. Różnica nie dotyczyła wielkich kryzysów, lecz codziennych, pozornie nieistotnych sytuacji.

Zobacz też: Jakie badania warto wykonać, aby sprawdzić stan zdrowia?

Dlaczego ignorowanie drobiazgów niszczy więź szybciej niż konflikty?

Gottmanowie podkreślają, że większość relacji nie rozpada się z powodu jednej dramatycznej kłótni. Związki rozpadają się „po cichu”, gdy jedna ze stron przestaje czuć się widziana i słyszana. Brak reakcji na drobne sygnały kumuluje się, prowadząc do emocjonalnego dystansu.

Ignorowanie partnera nie musi być świadome ani złośliwe. Często wynika ze zmęczenia, stresu, przeciążenia bodźcami. Problem polega na tym, że dla drugiej strony jest to komunikat: „nie jesteś teraz ważny”. Z czasem takich komunikatów robi się zbyt wiele.

Badacze zauważyli też, że pary potrafią przetrwać poważne kryzysy, jeśli wcześniej zbudowały kapitał emocjonalny oparty na uważności. Natomiast relacje, w których drobne sygnały były systematycznie pomijane, rozpadały się nawet bez spektakularnych konfliktów.

Jak wzmacniać relację bez wielkich deklaracji i terapii?

Wnioski Gottmanów nie sprowadzają się do listy zadań czy „technik na związek”. Chodzi raczej o zmianę nastawienia. O gotowość do bycia obecnym, nawet wtedy, gdy temat rozmowy wydaje się banalny lub nie na czasie.

Najskuteczniejsze działania to te najmniej spektakularne: odłożenie telefonu, krótkie pytanie „jak minął dzień”, potwierdzenie emocji partnera. Nie chodzi o ciągłą dostępność, lecz o sygnał: „widzę cię”.

Gottmanowie podkreślają, że autentyczność ma większą wartość niż perfekcyjna komunikacja. Uważność nie polega na udawaniu zainteresowania, lecz na szczerej gotowości do zauważenia drugiej osoby. To właśnie te mikromomenty budują poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego.

Miłość jako codzienna praktyka, nie wielkie wydarzenie

Jednym z najbardziej przełomowych aspektów badań Gottmanów jest odejście od romantycznego mitu, że trwały związek opiera się na intensywnych emocjach. W rzeczywistości najstabilniejsze relacje są często spokojne, przewidywalne i oparte na drobnych rytuałach.

To codzienne „bycie obok”, reagowanie na zaproszenia do kontaktu i akceptacja zwyczajności sprawiają, że relacja zyskuje odporność na kryzysy. Miłość nie wyczerpuje się w chwilach uniesienia. Ona ujawnia się w tym, jak odpowiadamy na siebie w środku zwykłego dnia.

Badania Gottmanów pokazują jasno: związek nie rozpada się dlatego, że zabrakło wielkich gestów. Rozpada się wtedy, gdy zbyt długo brakuje tych najmniejszych.

Źródła:

  1. Gottman, J. M., & Levenson, R. W. The timing of divorce: Predicting when a couple will divorce over a 14-year period. Journal of Marriage and Family.
  2. Gottman, J. M., & Silver, N. The Seven Principles for Making Marriage Work. Evidence-based relationship research and longitudinal studies.

Artykuł ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie zastępuje porady lekarskiej ani konsultacji ze specjalistą. Treść została opracowana na podstawie aktualnej wiedzy medycznej oraz dostępnych wytycznych i publikacji naukowych.

[FAQ] najpopularniejsze pytania naszych pacjentów

1. Czy ta metoda sprawdza się w każdym związku, niezależnie od kultury?
Badania prowadzono głównie w USA, ale eksperci uważają, że działa uniwersalnie.

2. Czy trzeba reagować na wszystko, co mówi partner?
Nie, chodzi o autentyczność i codzienną uważność, a nie o przesadzone zaangażowanie.

3. Czy ta metoda działa także w długoletnich związkach?
Tak, szczególnie dobrze sprawdza się właśnie w długoletnich relacjach.

4. Czy da się „nauczyć” takiej uważności w związku?
Tak, to kwestia praktyki i świadomego budowania nawyków w codziennym życiu.

 

  • Udostępnij artykuł: