1. Home
  2. Artykuły
  3. Dieta astronautów – czego nie mogą jeść kosmonauci na orbicie?

Dieta astronautów – czego nie mogą jeść kosmonauci na orbicie?

Sławosz Uznański-Wiśniewski jako drugi Polak w historii znalazł się w przestrzeni kosmicznej, rozpoczynając kilkunastodniowy pobyt 419 kilometrów nad powierzchnią Ziemi. To wysokość, na której nie ma miejsca na improwizację. Każdy element dnia jest zaplanowany z wyprzedzeniem, a jednym z najbardziej precyzyjnie kontrolowanych obszarów jest jedzenie. Choć z pozoru może wydawać się sprawą drugorzędną, dieta astronautów odgrywa kluczową rolę w utrzymaniu zdrowia, koncentracji i bezpieczeństwa całej misji.

Dlaczego dieta astronautów w kosmosie jest tak ściśle kontrolowana?

W warunkach mikrograwitacji ludzki organizm funkcjonuje inaczej niż na Ziemi. Dochodzi do przesunięć płynów ustrojowych, zmian w pracy układu trawiennego, osłabienia kości i mięśni, a nawet modyfikacji odczuwania smaku. Jedzenie przestaje być tylko źródłem energii, a staje się elementem medycyny kosmicznej, psychologii oraz inżynierii bezpieczeństwa.

Każdy posiłek musi spełniać kilka równoległych warunków. Po pierwsze, musi dostarczać odpowiedniej ilości kalorii, zwykle w granicach 2700–3000 kcal dziennie, zależnie od intensywności pracy. Po drugie, skład musi zapewniać właściwą podaż białka, wapnia, witaminy D i antyoksydantów, które przeciwdziałają utracie masy mięśniowej i demineralizacji kości. Po trzecie, jedzenie nie może stwarzać zagrożenia technicznego dla stacji kosmicznej.

W kosmosie nawet drobna okruszyna może stać się problemem. Unoszące się cząstki są w stanie dostać się do oczu astronauty, aparatury naukowej albo systemów wentylacyjnych. Dlatego dieta astronautów jest projektowana z myślą nie tylko o organizmie człowieka, ale też o całym, zamkniętym środowisku stacji.

Czytaj też: Nowe przepisy dotyczące elektronicznej dokumentacji medycznej w Polsce – co się zmieniło?

Jakie produkty są zakazane na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej?

Lista produktów, których nie zobaczymy na pokładzie stacji kosmicznej, może zaskakiwać. Jednym z najbardziej znanych przykładów jest zwykły chleb. Jego struktura sprawia, że łatwo się kruszy, a okruchy w stanie nieważkości stają się realnym zagrożeniem. Z tego powodu chleb został zastąpiony tortillami, które są elastyczne, nie pylą i można je łatwo zawinąć z nadzieniem.

Zakazane są także napoje gazowane. W mikrograwitacji gaz nie oddziela się od cieczy, dlatego organizm nie jest w stanie „pozbyć się” powietrza w naturalny sposób. Prowadzi to do nieprzyjemnych dolegliwości żołądkowych, które w warunkach misji kosmicznej są czymś więcej niż tylko dyskomfortem.

Unika się również produktów powodujących wzdęcia, nadmierną fermentację lub alergie. Nawet składniki powszechnie uznawane za zdrowe na Ziemi, jak niektóre warzywa strączkowe, mogą zostać wykluczone z menu, jeśli zwiększają ryzyko problemów trawiennych.

Jak wygląda codzienne menu astronautów na ISS?

Współczesna kuchnia kosmiczna niewiele ma wspólnego z tubkami znanymi z początków ery kosmicznej. Astronauci mają dziś do dyspozycji setki dań, przygotowanych we współpracy z technologami żywności i profesjonalnymi kucharzami. Menu jest zróżnicowane, a jego skład dobierany indywidualnie jeszcze przed startem misji.

Na liście potraw można znaleźć między innymi tortille z kurczakiem, tacos, dania z ryżu i makaronu, kremowe zupy, zieloną fasolkę z pieczarkami czy koktajl z krewetek. Posiłki są porcjowane, opisane i zaplanowane na konkretne dni, ale astronauci mają pewną elastyczność w ich wyborze.

Jedzenie pełni też funkcję psychologiczną. Smak znanych potraw, aromaty kojarzące się z domem i możliwość wyboru posiłku wpływają na samopoczucie załogi. W izolacji i oddaleniu od Ziemi komfort psychiczny jest równie ważny jak parametry fizjologiczne.

astronauta

Jak przygotowuje się jedzenie w warunkach mikrograwitacji?

Podstawową metodą utrwalania żywności w kosmosie jest liofilizacja. Proces ten polega na zamrożeniu potrawy i usunięciu z niej wody w warunkach próżniowych. Dzięki temu dania są lekkie, trwałe i odporne na rozwój mikroorganizmów. Przed spożyciem astronauta dodaje odpowiednią ilość wody, ciepłej lub zimnej, i odczekuje kilka minut.

Oprócz liofilizacji stosuje się również pasteryzację, zamrażanie oraz hermetyczne pakowanie w atmosferze obojętnej. Każda porcja jest dokładnie testowana pod kątem stabilności, wartości odżywczych i bezpieczeństwa mikrobiologicznego.

Świeże owoce i warzywa pojawiają się na pokładzie jedynie w pierwszych dniach po dostarczeniu zaopatrzenia. Ze względu na brak klasycznych lodówek ich przechowywanie jest bardzo ograniczone, a priorytetem pozostaje trwałość.

Jednym z najbardziej perspektywicznych kierunków badań jest hodowla roślin na orbicie. Na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej prowadzone są eksperymenty z uprawą jarmużu, sałaty, pomidorów czy batatów. Celem jest stworzenie samowystarczalnego systemu żywieniowego dla długoterminowych misji, zwłaszcza tych planowanych w stronę Marsa.

Rośliny w kosmosie pełnią więcej niż jedną funkcję. Oprócz dostarczania świeżej żywności produkują tlen, regulują wilgotność powietrza i pozytywnie wpływają na psychikę załogi. Kontakt z „żywą” zielenią w zamkniętym środowisku stacji ma wymiar terapeutyczny.

Choć dziś kosmiczne ogrody są jeszcze eksperymentem, w przyszłości mogą stać się standardowym elementem infrastruktury pozaziemskiej.

Zobacz też: Nowy wariant koronawirusa 2025 zbliża się do Polski. Eksperci nie ukrywają obaw

„Dieta astronautów” na Ziemi, skąd wziął się popularny mit?

Określenie „dieta astronautów” od lat funkcjonuje w popkulturze jako synonim szybkiego odchudzania. Najczęściej chodzi o kilkudniowy jadłospis oparty na jajkach, mięsie i jogurcie, z bardzo niską kalorycznością. Choć bywa przedstawiany jako plan żywieniowy stosowany przez kosmonautów, w rzeczywistości nie ma on nic wspólnego z dietą na ISS.

Efekty takiej diety wynikają głównie z utraty wody i glikogenu, a nie z trwałej redukcji tkanki tłuszczowej. Długotrwałe stosowanie tak restrykcyjnego jadłospisu może prowadzić do niedoborów i problemów zdrowotnych.

Prawdziwa dieta astronautów to precyzyjnie zbilansowany system żywienia, dostosowany do ekstremalnych warunków, a nie narzędzie do szybkiego chudnięcia. To różnica, o której warto pamiętać, gdy kosmiczne tematy przenikają do codziennych poradników.

Pobyt w przestrzeni kosmicznej pokazuje, że jedzenie wcale nie jest sprawą drugorzędną. To jeden z fundamentów funkcjonowania człowieka poza Ziemią, łączący naukę, technologię i bardzo ludzką potrzebę normalności, nawet 419 kilometrów nad domem.

Źródła:

  1. National Aeronautics and Space Administration. Space Food Systems
  2. European Space Agency. Food
  3. National Institutes of Health. Microgravity and Human Body: Unraveling the Potential Role of Heat-Shock Proteins in Spaceflight and Future Space Missions

Artykuł ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie zastępuje porady lekarskiej ani konsultacji ze specjalistą. Treść została opracowana na podstawie aktualnej wiedzy medycznej oraz dostępnych wytycznych i publikacji naukowych.

Wszystkie niepokojące objawy powinny być skonsultowane z lekarzem – nie czekaj i umów e-Wizytę!

Najpopularniejsze pytania naszych pacjentów [FAQ]:

1. Czy astronauci mogą gotować jedzenie na ciepło w kosmosie?
Tak, ale w bardzo ograniczonym zakresie. Na ISS używa się specjalnych podgrzewaczy, a nie otwartego ognia. Wszystko musi być zamknięte, bez ryzyka rozlania lub zapłonu.

2. Czy jedzenie w kosmosie ma smak taki sam jak na Ziemi?
Nie do końca. W stanie nieważkości dochodzi do przekrwienia zatok, przez co smak i zapach są mniej intensywne. Dlatego astronauci chętniej sięgają po pikantniejsze potrawy.

3. Czy astronauci jedzą wspólnie przy stole?
Nie w tradycyjnym sensie. Na ISS nie ma stołu, ale załoga często umawia się, by jeść o tej samej porze, przyczepiając się rzepami do ściany lub sufitu, tworząc coś w rodzaju „stołu w powietrzu”.

4. Czy w kosmosie można mieć alergię pokarmową?
Tak, i jest to poważna sprawa. Dlatego każdy składnik jest wcześniej testowany, a dieta astronauty układana indywidualnie, by uniknąć ryzyka reakcji alergicznej w przestrzeni, gdzie nie ma szpitala.

  • Udostępnij artykuł: