1. Home
  2. Artykuły
  3. Mieli operować kolano, obcięli mu całą nogę. Tyle państwo zapłaciło za błąd lekarzy

Mieli operować kolano, obcięli mu całą nogę. Tyle państwo zapłaciło za błąd lekarzy

Mieli operować kolano, obcięli mu całą nogę. Tyle państwo zapłaciło za błąd lekarzy

Miał to być rutynowy zabieg, który poprawi komfort życia i przywróci sprawność. Operacja kolana zakończyła się jednak dramatem, którego nikt nie przewidywał. Zamiast rehabilitacji i stopniowego powrotu do normalności, pacjent przeszedł przez serię powikłań, zakażeń i kolejnych interwencji chirurgicznych. Finałem była amputacja kończyny, decyzja podjęta nie z wyboru, lecz z konieczności ratowania życia.

Ta historia pokazuje, jak cienka bywa granica między leczeniem a trwałym kalectwem, gdy zawodzi system opieki pooperacyjnej. To również jeden z najpoważniejszych przypadków, jakie trafiły do Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych, zakończony przyznaniem maksymalnego świadczenia.

Niepokojące objawy po operacji kolana zostały zlekceważone

Już cztery dni po zabiegu pojawiły się sygnały, które w medycynie nie pozostawiają wątpliwości. Silny ból, narastający obrzęk, gorączka oraz wyciek z rany pooperacyjnej wskazywały na rozwijający się stan zapalny. To moment, w którym kluczowe jest szybkie działanie, dokładna diagnostyka i decyzja o dalszym leczeniu szpitalnym.

Mimo tych objawów pacjent został wypisany do domu. Decyzja ta okazała się brzemienna w skutki. Zaledwie dwa dni później wrócił do szpitala w znacznie cięższym stanie ogólnym, z nasilonym zakażeniem i pogarszającymi się parametrami zapalnymi. W tym momencie sytuacja przestała być prostym powikłaniem pooperacyjnym, a zaczęła przypominać scenariusz kryzysowy.

Eksperci podkreślają, że wczesne objawy infekcji po zabiegach ortopedycznych wymagają szczególnej czujności, ponieważ zakażenia w obrębie stawu mogą rozwijać się szybko i prowadzić do nieodwracalnych zmian.

Brak właściwej diagnostyki i opóźnione leczenie zakażenia

Kolejne tygodnie po powrocie pacjenta do szpitala ujawniły skalę zaniedbań. Zakażenie postępowało, a zastosowana antybiotykoterapia nie przynosiła oczekiwanych efektów. Jednym z kluczowych problemów był brak wczesnych badań mikrobiologicznych, które pozwoliłyby precyzyjnie określić patogen odpowiedzialny za infekcję.

Leczenie prowadzone „w ciemno” ograniczało skuteczność terapii i sprzyjało dalszemu szerzeniu się zakażenia. W międzyczasie wykonano trzy operacje naprawcze, które miały opanować stan zapalny i uratować kończynę. Każda z nich obciążała organizm pacjenta, osłabiając go i zwiększając ryzyko kolejnych powikłań.

Dodatkowo, w trakcie przedłużonej hospitalizacji doszło do wtórnego zakażenia innym czynnikiem biologicznym. Organizm pacjenta, już wyniszczony walką z pierwotną infekcją, nie był w stanie skutecznie się bronić. To właśnie ten etap przesądził o dramatycznym finale.

Amputacja jako jedyne wyjście ratujące życie

Decyzja o amputacji nigdy nie zapada lekko. W tym przypadku była jednak jedyną możliwością, by powstrzymać rozprzestrzenianie się zakażenia i zapobiec sepsie. Utrata kończyny stała się ceną za wcześniejsze zaniedbania, a nie nieuniknionym powikłaniem zabiegu.

Sześć operacji, wielokrotne pobyty w szpitalu, długotrwały ból i postępująca utrata sprawności doprowadziły do trwałej niepełnosprawności. Życie pacjenta zmieniło się nieodwracalnie, zarówno w wymiarze fizycznym, jak i psychicznym oraz społecznym.

W dokumentacji medycznej jasno wskazano, że amputacja nie była skutkiem samej operacji kolana, lecz konsekwencją błędów popełnionych na etapie opieki pooperacyjnej i leczenia powikłań.

Fundusz Kompensacyjny Zdarzeń Medycznych jako alternatywa dla procesu sądowego

W tej sprawie pacjent nie musiał wchodzić na wieloletnią drogę sądową. Zamiast tego skorzystał z możliwości, jakie daje Fundusz Kompensacyjny Zdarzeń Medycznych. To rozwiązanie administracyjne, które pozwala uzyskać świadczenie bez konieczności udowadniania winy konkretnego lekarza w sądzie.

Po analizie dokumentacji medycznej i opinii ekspertów przyznano świadczenie w wysokości 222 800 zł, czyli maksymalną kwotę przewidzianą w obecnym systemie. Decyzja ta potwierdziła, że doszło do zdarzenia medycznego spełniającego ustawowe kryteria, a skutki dla pacjenta miały charakter trwały i wyjątkowo dotkliwy.

Dla pacjenta była to nie tylko forma wsparcia finansowego, lecz także symboliczne uznanie krzywdy. Dla systemu ochrony zdrowia, sygnał ostrzegawczy.

Znaczenie tej sprawy dla pacjentów i całego systemu ochrony zdrowia

Funkcjonowanie Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych ma znaczenie wykraczające poza pojedyncze przypadki. Każda taka decyzja to materiał do analizy, który może pomóc w identyfikowaniu powtarzających się błędów i luk w procedurach, zwłaszcza w obszarze opieki pooperacyjnej.

Dla pacjentów to sygnał, że istnieje realna ścieżka uzyskania pomocy bez konieczności wieloletniej walki w sądzie. Dla lekarzy i placówek medycznych, impuls do refleksji nad standardami leczenia, komunikacją i monitorowaniem stanu chorych po zabiegach.

Choć żadna kwota nie cofnie amputacji ani nie przywróci utraconej sprawności, ta sprawa może przyczynić się do tego, by podobne zaniedbania nie powtórzyły się w przyszłości. A to wartość, której nie da się przeliczyć na pieniądze.

Czytaj też: Nowy wariant koronawirusa 2025 zbliża się do Polski. Eksperci nie ukrywają obaw

Objawy zakażenia pooperacyjnego, których pacjent nie powinien ignorować

Zakażenia pooperacyjne bardzo rzadko pojawiają się nagle i bez żadnych sygnałów ostrzegawczych. Organizm niemal zawsze wysyła wcześniej czytelne komunikaty, które wymagają natychmiastowej reakcji. Narastający ból w miejscu operowanym, zaczerwienienie, ucieplenie skóry, obrzęk oraz sączenie się wydzieliny z rany to objawy, które powinny skutkować pilną oceną lekarską, a nie rutynowym wypisem do domu.

Szczególnie niepokojące są objawy ogólne, takie jak gorączka, dreszcze, osłabienie czy przyspieszona akcja serca. Wskazują one, że proces zapalny może wykraczać poza miejsce operacji i zaczyna obejmować cały organizm. W przypadku zabiegów ortopedycznych zakażenie stawu lub tkanek głębokich stanowi jedno z najpoważniejszych powikłań, ponieważ bardzo szybko prowadzi do destrukcji struktur, które miały zostać naprawione.

Eksperci podkreślają, że każdy pacjent powinien zostać dokładnie poinformowany, jakie objawy po operacji są normalne, a które wymagają pilnego kontaktu z lekarzem. Brak takiej informacji zwiększa ryzyko opóźnionej reakcji i pogłębiania się zakażenia.

Opieka pooperacyjna nie kończy się w momencie zszycia rany i przekazania pacjenta do wypisu. To etap równie istotny jak sam zabieg, szczególnie w przypadku operacji ortopedycznych, gdzie ryzyko zakażenia może utrzymywać się przez wiele dni. Monitorowanie rany, reagowanie na pierwsze objawy infekcji oraz właściwe decyzje dotyczące hospitalizacji należą do podstawowych obowiązków placówki medycznej.

W opisywanym przypadku analiza dokumentacji wykazała, że zabrakło ciągłości nadzoru oraz właściwej reakcji na pogarszający się stan chorego. Decyzja o wypisie pacjenta mimo wyraźnych objawów zapalnych znacząco ograniczyła możliwości szybkiego wdrożenia skutecznego leczenia. Każda kolejna doba zwłoki zwiększała zakres zakażenia i zmniejszała szanse na uratowanie kończyny.

Z perspektywy systemowej sprawa ta pokazuje, jak ważne jest przestrzeganie procedur pooperacyjnych oraz komunikacja między personelem medycznym a pacjentem. Brak reakcji na sygnały ostrzegawcze bywa błędem, którego skutki są nieodwracalne.

Psychologiczne i społeczne skutki amputacji po błędach medycznych

Amputacja kończyny to nie tylko trwała zmiana fizyczna, ale również głębokie doświadczenie psychiczne. Utrata nogi oznacza nagłe przerwanie dotychczasowego życia, konieczność redefinicji codziennych czynności, relacji zawodowych i społecznych. Pacjenci po amputacjach często zmagają się z depresją, lękiem, poczuciem niesprawiedliwości oraz utratą poczucia kontroli.

W przypadkach, gdy amputacja jest konsekwencją błędów lub zaniedbań medycznych, obciążenie psychiczne bywa jeszcze większe. Pojawia się świadomość, że do dramatu można było nie dopuścić, co utrudnia proces adaptacji i akceptacji nowej sytuacji. Rehabilitacja nie dotyczy wówczas wyłącznie ciała, ale również psychiki i relacji z otoczeniem.

Dlatego w takich sytuacjach kluczowe znaczenie ma dostęp do wsparcia psychologicznego i społecznego. Odszkodowanie finansowe nie zastąpi utraconej sprawności, ale może umożliwić rehabilitację, zakup protezy oraz rozpoczęcie procesu odbudowy życia na nowych warunkach.

Źródła:

  1. Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – PIB. Zakażenia związane z opieką zdrowotną w Polsce – skala problemu i profilaktyka.
  2. World Health Organization. Global guidelines for the prevention of surgical site infection.

Artykuł ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie zastępuje porady lekarskiej ani konsultacji ze specjalistą. Treść została opracowana na podstawie aktualnej wiedzy medycznej oraz dostępnych wytycznych i publikacji naukowych.

[FAQ] najpopularniejsze pytania naszych pacjentów

1. Czy każdy pacjent może starać się o pieniądze z Funduszu Kompensacyjnego?
Tak, jeśli doszło do tzw. zdarzenia medycznego i zostało to udokumentowane – można złożyć wniosek.


2. Ile trwa rozpatrzenie wniosku o rekompensatę?
Zazwyczaj kilka miesięcy – zależy od kompletności dokumentacji i stopnia skomplikowania sprawy.


3. Czy wypłata świadczenia oznacza winę lekarza?
Nie – fundusz działa niezależnie od odpowiedzialności karnej czy cywilnej personelu medycznego.


4. Gdzie można złożyć wniosek o rekompensatę?
Wniosek składa się do Rzecznika Praw Pacjenta – online, pocztą lub osobiście.

  • Udostępnij artykuł: