Zmiany w systemie orzekania o niepełnosprawności zapowiadane na 2025 rok budzą ogromne zainteresowanie zarówno wśród osób z niepełnosprawnościami, jak i ich rodzin. Nic dziwnego, bo dotyczą jednego z najbardziej obciążających elementów obecnego systemu, czyli konieczności cyklicznego odnawiania orzeczeń nawet wtedy, gdy stan zdrowia nie rokuje poprawy. Reforma ma zmienić nie tylko procedury, ale też sposób myślenia administracji o trwałej niepełnosprawności.
W praktyce chodzi o odejście od formalizmu, który przez lata zmuszał ludzi do wielokrotnego udowadniania tego, co od dawna jest oczywiste. Nowe rozwiązania mają przynieść realną ulgę psychiczną, organizacyjną i finansową, a jednocześnie usprawnić działanie całego systemu.
Zmiany w orzeczeniach o niepełnosprawności 2025, kogo obejmą nowe przepisy?
Najważniejszym założeniem reformy jest rezygnacja z obowiązku odnawiania orzeczeń w przypadkach, gdy schorzenie ma charakter trwały i nieuleczalny. Dotyczy to między innymi osób z rzadkimi chorobami genetycznymi, które znalazły się na specjalnej liście 208 jednostek chorobowych, a także osób z zespołem Downa. W tych sytuacjach komisje orzecznicze nie będą już zobowiązywać pacjentów do regularnych kontroli administracyjnych.
Dla wielu rodzin oznacza to koniec wieloletniego stresu związanego z kompletowaniem dokumentacji, umawianiem wizyt i oczekiwaniem na decyzje, które z góry były przesądzone. Reforma wychodzi z założenia, że tam, gdzie medycyna nie daje realnych szans na poprawę stanu zdrowia, administracja powinna wykazać się zaufaniem i zdrowym rozsądkiem.
Czytaj też: Mieli operować kolano, obcięli mu całą nogę. Tyle państwo zapłaciło za błąd lekarzy
Minimalny okres ważności orzeczenia, co zmieni się dla dzieci i dorosłych?
Nowe przepisy wprowadzają również minimalny okres ważności orzeczeń. Dla osób, które ukończyły 16. rok życia, będzie to co najmniej 7 lat, natomiast dla dzieci i młodzieży poniżej tego wieku, minimum 3 lata. Choć nie jest to jeszcze orzeczenie bezterminowe, w praktyce znacząco ograniczy częstotliwość kontaktu z systemem orzeczniczym.
To rozwiązanie ma szczególne znaczenie dla rodzin wychowujących dzieci z niepełnosprawnościami. Krótkie okresy ważności orzeczeń często powodowały, że rodzice więcej czasu poświęcali na sprawy formalne niż na faktyczną opiekę i terapię. Wydłużenie okresów ważności pozwoli na większą stabilność planowania życia, edukacji i rehabilitacji.
Jednocześnie ustawodawca pozostawia możliwość ponownej oceny w sytuacjach, w których stan zdrowia może się zmieniać, co ma zapobiec nadużyciom i zapewnić elastyczność systemu.
Koniec zbędnych badań i powtarzalnych procedur orzeczniczych
Obecny model orzekania był od lat krytykowany za nadmierną biurokrację. Osoby z trwałą niepełnosprawnością były zmuszane do wielokrotnego dostarczania tych samych zaświadczeń lekarskich, często od tych samych specjalistów, mimo braku jakichkolwiek zmian w stanie zdrowia. Nowe regulacje mają położyć kres temu mechanizmowi.
Projekt przygotowany w ramach działań deregulacyjnych zakłada uproszczenie procedur bez konieczności nowelizacji ustaw, co znacząco przyspiesza cały proces legislacyjny. Oznacza to, że zmiany mogą wejść w życie na poziomie rozporządzenia Rady Ministrów, bez wielomiesięcznych debat parlamentarnych.
Dla pacjentów oznacza to mniej wizyt, mniej badań wykonywanych wyłącznie „do teczki” i mniejsze obciążenie psychiczne związane z ciągłą oceną ich stanu zdrowia.
Czytaj też: Czym jest zaburzenie SI? Objawy, przyczyny
Jakie schorzenia obejmie nowe rozporządzenie i dlaczego to ma znaczenie?
Szczegółowa lista jednostek chorobowych, które zostaną objęte nowymi zasadami, ma zostać opublikowana po zatwierdzeniu rozporządzenia. Już teraz wiadomo jednak, że znajdą się na niej choroby genetyczne o przewlekłym i nieodwracalnym przebiegu, w których poprawa funkcjonowania nie jest możliwa mimo postępu medycyny.
To istotna zmiana filozofii systemu. Dotychczas dominowało podejście zakładające, że każda niepełnosprawność wymaga cyklicznej kontroli. Reforma jasno wskazuje, że w wielu przypadkach takie kontrole nie mają sensu ani medycznego, ani społecznego, a generują jedynie koszty i frustrację.
Dzięki temu system orzeczniczy ma szansę stać się bardziej precyzyjny, skupiony na rzeczywistych potrzebach, a nie na formalnym odhaczaniu kolejnych wniosków.
Znaczenie zmian dla administracji i całego systemu wsparcia
Reforma orzeczeń o niepełnosprawności nie dotyczy wyłącznie osób bezpośrednio zainteresowanych. Przyniesie ona również realne odciążenie zespołów orzeczniczych, które obecnie zmagają się z ogromną liczbą wniosków i długimi kolejkami. Ograniczenie liczby spraw powtarzalnych pozwoli skupić się na przypadkach wymagających rzeczywistej oceny.
Z perspektywy państwa to także oszczędność zasobów i możliwość lepszego zarządzania systemem wsparcia. Z perspektywy obywateli sygnał, że administracja zaczyna dostrzegać ludzką stronę procedur i realne skutki nadmiernej biurokracji.
Jeżeli proces legislacyjny przebiegnie bez zakłóceń, nowe przepisy mogą wejść w życie w drugiej połowie 2025 roku. Dla wielu rodzin będzie to pierwszy od lat moment, w którym poczują, że państwo nie traktuje ich jak petentów, lecz jak ludzi, którzy potrzebują stabilności, spokoju i zaufania.
Źródła:
- Rewolucja w orzekaniu o niepełnosprawności od 1 stycznia 2026 r. Decyzja w 30 dni i nowe zasady w ZUS
- 84 rekomendacje RPO dla ekspertów ONZ, którzy ocenią wykonanie przez Polskę Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami
Artykuł ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie zastępuje porady lekarskiej ani konsultacji ze specjalistą. Treść została opracowana na podstawie aktualnej wiedzy medycznej oraz dostępnych wytycznych i publikacji naukowych.